pakowanie – niech żyją skauci!

Gdybym nie karmiła piersią to już bym siedziała z kieliszkiem wina w ręce świętując spakowany plecak stojący w przedpokoju. Zamiast tego siedzę z Femkiem przy cycku i próbuję ochłonąć 😉

Cóż takiego strasznego w pakowaniu najstarszego dziecka na obóz Royal Rangers? Hm…1) pakowanie zaczęłam dopiero wczoraj… tak, tak, wiedziałam o wyjeździe już dawno temu, ale… no, cóż, nie mam wymówki. To było pakowanie „last minute”.
2) wczoraj wieczorem Kemi stwierdziła, że boli Ją ząb… szybki telefon do dentystki (mamy świetną-nie tylko cudownie Dzieci przekonała, żedentysta jest super, ale i mnie zdołała wyleczyć z panicznego strachu przed dentystą i to lecząc mi zęba bez znieczulenia!!!), udało się zapisać na 10.30. I o tej porze stawiłyśmy się u Niej dzisiaj rano. Szybka akcja i po bólu. uff.
3) przedpołudnie minęło nam na zakupach. Tak, lubię pobiegać po sklepach… ale stanowczo nie z trójką dzieci, hihi. Mimo wszystko – wielki ukłon w kierunku Zielonogórzan. Niezliczona ilość otwieranych nam drzwi i spokojnego czekania z uśmiechem na twarzy, gdy torowałam drogę w sklepie (ja z wózkiem, a Kemi i Ife na hulajnogach – widzicie to??). Odkrywam z radością, że nasze miasto jest przyjazne mamom z małymi dziećmi!
4) wieczorkiem, jak już dopchałyśmy z Kemi plecak… Kemi przyznała się, że ma splątane włosy. Splątane włosy mulatki z lokami za ramiona… byłam bliska sięgnięcia po nożyczki… pół godziny walki…

Uwielbiam skautów. Royal Rangers to wyjątkowa organizacja, Kemi się tam świetnie bawi i wiele uczy. Ale nie lubię pakowania… odetchnę z ulgą… jak Kemi wróci 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s