Książki

„Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni” /przysłowie chińskie/

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam książki. – przenoszą mnie w zupełnie inny świat. Czasem badam czyjeś życie, czytając biografie, a czasem przenoszę się w wymyślony świat, czytając fikcje 🙂 Książka potrafi mnie zrelaksować, rozśmieszyć i wciągnąć tak, że zarywam noc, by tylko skończyć ją czytać…

Książką, którą czytam codziennie jest Biblia – nawet gdy coś czytam po raz dziesiąty, odkrywam nowe rzeczy dla siebie. Nie na darmo nazywa się Ją Pismem Świętym – dla osoby wierzącej to źródło Słowa Bożego, cudowne miejsce poznawania Boga i pomoc w życiu!

Książką, a raczej serią książek, które zaczęłam czytać mając chyba z 12 lat, jest Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz. Możecie się śmiac, ale gdy tylko słyszę, że wyszedł kolejny tom tej serii, nie mogę się doczekać przeczytania go! Uwielbiam! Oczywiście, z biegiem lat inne bohaterki są moimi ulubionymi (w myśl zasady „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” 😉 ).

Książki, których nie czytam, to kryminały. Naprawdę mnie nie wciągają, nie lubię się denerwować czy bać… no, po prostu nie nadaję się do kryminałów, wybaczcie… 😉

Gdzieś przeczytałam, że „czytanie jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała”. I faktycznie, jak nie czytam, to jakoś tak ciężej mi się myśli 😉

W swojej naiwności myślałam, że skoro czytałam Dzieciom książeczki od najmłodszych lat, a do biblioteki zapisałam Ich jak mieli gdzieś 4/5 lat, to i Kemi i Ife będą czytać z takim zapałam jak ja. A tu – niespodzianka! Ifek bardzo lubi czytać, choć jeszcze mega wolno Mu idzie, a Kemcia… och.. na każdą moją zachętę do czytania wykrzykuje: „Ja wolę matematykę!” No, mówię Wam, porażka! Całe szczęście, biblioteka pomaga nam troszeczkę – Pani zaserwowała nam książkę „Tsatsiki i tato poławiacz ośmiornic” Moni Nilsson. Kemi się wciągnęła, i teraz czeka aż w bibliotece będą dostępne inne przygody Tsatsikiego 🙂

Macie może jakieś pomysły na świetną lekturę dla 7/8/9-latków? Coś z przygodą, ale niekoniecznie klasyki w stylu „Dzieci z Bullerbyn”, bo one jakoś Kemi nie wciągają. Piszcie! A przy okazji jak coś możecie poradzić dla dorosłych (tylko nie kryminały, błagam!) to też wrzucajcie!!! Please!!!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Książki

  1. Maryś pisze:

    Pamiętam, że w wieku Kemci lubiłam serię Mikołajków („Mikołajek i inne chłopaki” i pozostałe części) – jeśli jeszcze ich nie wzięliście, to leżakują w pudłach u dziadków 🙂 . A jak byłam nieco młodsza – komiksy Tytus, Romek i Atomek 🙂 .
    Nie czytałam osobiście, ale posiłkując się opiniami zasłyszanymi i wyczytanymi lubiane są:
    „Magiczne drzewo” A. Maleszki (jest kilka części)
    seria „Koszmarny Karolek” F. Simon
    seria „Seria Niefortunnych zdarzeń” L. Snicket (nie wiem czy nie dla ciut starszych, tak ok 11/12 lat)
    „Kinga i co z niej wyrośnie” M. Kapelusz (ponoć o ośmiolatce, której nie podobają się Dzieci z Bullerbyn 😉 )
    seria „Strrraszna historia” – czyli historia w atrakcyjnej formie, znam dzieci, które czytają to pasjami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s