Bąbelki

Mąż wrócił. Czuję się, jakby puzzle naszej rodzinnej układanki wróciły wreszcie na miejsce… to takie fajne uczucie 🙂 Dzieci mają teraz dwójkę rodziców do przytulania, zalewania potokiem słów, namawiania na lody i… do karcenia. Jak miło!

I niesamowita odmiana wieczoru… Dotychczas: karmienie, czytanie książki i modlitwa ze Starszymi, czas z najmłodszym, karmienie i spanie. Jak się udało – prysznic w rekordowym tempie, no bo przecież Femik może się obudzić i … obudzić Rodzeństwo…Dzisiaj: karmienie, czytanie książki i modlitwa ze Starszymi, czas z Najmłodszym Lanrego (!), karmienie i…. luksus nad luksusami… KĄPIEL Z BĄBELKAMI oraz z „Twoim Dzieckiem” w ręku (no, nie mogłam się powstrzymać, heh). Śmiejecie się? Ale ja taką ostatnią kąpiel wzięłam jakoś na początku ciąży… a teraz ta świadomość, że nie muszę wyskakiwać z wanny, gdy usłyszę płacz… ODLOT! Niech żyją bąbelki! To znaczy… niech żyje Mąż!

A ja się tak zrelaksowałam, że… odechciało mi się spać 😀

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Bąbelki

  1. Lanre Lasege pisze:

    It’s good to be home 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s