Niemowlak w podróży

IMG_2922Jeśli chodzi o podróżowanie niemowlaków, opini jest chyba z tysiąc – podróżować, nie podróżować, na długo, na krótko, blisko, daleko… Można się załamać próbując znaleźć coś na ten temat w necie. Moja rada jest prosta – to my jesteśmy rodzicami, i wiemy, czy maluszek się nadaje i czy my damy radę 😉 Z Kemcią na początku było trudno się wybrać nawet 60km od domu, mimo że w wakacje miała już 4/5 miesięcy, ale mając 10 leciała do Holandii bez problemów. Femek mając dwa z malutkim kawałkiem pojechał do Warszawy jakieś 400km z hakiem w jedną stronę…

Jedno jest pewne – podróżowanie z niemowlakiem jest jednak pewnego rodzaju wyzwaniem… IMG_3062Rodzice ćwiczą swoje zdolności organizacyjne, swoją elastyczność, no i cierpliwość czasem też 😉 Zwłaszcza jeśli niemowlak to trzecie dziecko, hihi.

O czym musieliśmy pamiętać?
(I) Femek ma swój plan dnia – jedzeniowy, spaniowy i czuwaniowy. Kiedy do Warszawy pojechaliśmy wcześnie rano, zaraz po jedzonku, Femek przespał całą podróż z jednym przystankiem jedzeniowym i lekkim rozdrażnieniem już na sam koniec podróży, w Warszawie. Wracając zaryzykowaliśmy nieco późniejszą podróż i… cóż… dodatkowe dwa przystanki musieliśmy zaliczyć, bo jechać na „syrenie” się po prostu nie dało!IMG_3164 Także zwiedzając staraliśmy się dopasować do Jego pór jedzenia (np. przerwa obiadowa, gdy i Femo jest głodny), i to szło nam całkiem sprawnie. Czasem troszkę trzeba było Femka ponosić, ale tutaj dzieliliśmy się Nim bez problemu, i – ku naszej radości – wielki On jeszcze nie jest 😉

(II) Femek nie zwraca uwagi na miejsce i czas, gdy kupkę Mu się chce. Najciekawsze miejsce toaletowe naszego niemowlaka? Centrum Nauki Kopernik 😀 Dobrze, że tam wszyscy w ruchu, bo inaczej to co by poczuli mogło być nieco szokujące, heh. Jedno jest pewne – warto mieć przy sobie kilka zestawów ubrań na przebranie (Femek kilka razy nam zademonstrował jak się skupać po pas i zsiusiać na wylot) oraz chodzić w miejsca, gdzie są toalety z przewijakami (najczęściej dla osób niepełnosprawnych). Ale zdarzyło nam się przewijanie/ przebieranie na świeżym powietrzu, i też było w porządku! (tutaj, oczywiście, wózek okazał się bardzo pomocny)IMG_3132

(III) Możemy się naprawdę cieszyć wyjazdem i świetnie bawić nawet z niemowlakiem w towarzystwie 😀 Owszem, jest trochę inaczej, i czasem trzeba się było spontanicznie podporządkowac potrzebom Femka, ale… warto było spróbować i teraz już wiemy, że razem możemy zdobywać świat! Nasza intuicja i doświadczenie rodzicielskie nie zawiodły, a teraz… planuję już następną wyprawę! Jakieś propozycje?

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s