ach, co to był za tydzień :D

SAMSUNGSię działo pod koniec tygodnia! Co chwilę coś! Już piszę 🙂

Oprócz tego, że lubię pisać, uwielbiam czytać. Książki mnie relaksują i uczą, dają pewną odskocznie, a czasem są przewodnikiem. Jakoś tak się stało, że gdy wpadłam w wir rodzina-praca, książki zeszły na drugi plan. Dalej czytałam, ale raczej to, co ktoś mi pożyczył. Kiedy zaczęłam chodzić do biblioteki z Dziećmi, obiecałam sobie, że i ja muszę coś dla siebie w bibliotece znaleźć i… nic! W poniedziałek wpisałam bibliotekę na listę rzeczy do zrobienia… a jak coś jest na liście… musi być odhaczone! No i udało się! W piątek odnalazłam filię biblioteki na osiedlu obok, i – ach! Dzięki Bogu za e-katalog! na blogu książkowym (cowartoczytac.blox.pl) znalazłam sobie trochę ciekawych rzeczy, znalazłam co jest dostępne w „mojej” filii i…mam co czytać! Jupi! I już rozmyślam, żeby co o ciekawszych książkach trochę Wam popisać…

SAMSUNGW środę dostałam wiadomość, że Ewa, moja była Uczennica, jest w mieście na jeden dzień! Nie mogłam przepuścić okazji na spotkanie! Ewa jest mega, wymiata w Philipsie (tak, tak, ja też Ci, Ewo, sprzętu zazdroszczę!), świetnie się z Nią rozmawia, no i wciągnęłam Ją w twojoczekoladkowe zauroczenie… ach, gdyby nie obowiązki to bym Ewy tak łatwo nie puściła!
No i mam nadzieję, że dzisiaj Ewa się świetnie bawi na weselu, na które przyjechała 🙂

043Dzisiaj Winobrania ciąg dalszy – trzeba było zaliczyć „diabelski młyn”, samochodziki po raz drugi, spacer wśród straganów… Trochę miałam stresa z oczami wokół głowy, gdy tak w piątkę przeciskaliśmy się w tłumie. Dobrze, że Femik jeszcze nie łazikuje, to by było wyzwanie! (tak, wiem, wszystko jeszcze przede mną!).
Kemi i Ife koniecznie chcieli sobie jakiś drobiazg kupić. Ifek wybrał sobie figurkę malutką – żółwika. Brązowego, bo „To żółwikSAMSUNG Murzyn, mamusiu” (tak, powstrzymałam się od głośnego śmiechu, hihi). Zaś Kemi nabyła blond perukę – „Nabierzemy Babcię i Dziadka, że mam nową fryzurę”.
Dzieci szczęśliwe, to i mama szczęśliwa 🙂

Femik spacerował w chuście – stanowczo najlepsza opcja, gdy się wędruje wzdłuż straganów. Przespał większość atrakcji, a było ich dużo, bo zupełnym przypadkiem trafiliśmy na korowód (zapomniałam033zupełnie, że coś takiego jest..oj…). Najbardziej zachwyciły nas różne postaci ze Star Wars. Reakcja Kemi i Ife? „Ja też chcę!” Hm… ja tego szyć nie będę 😉

Ach, a całkiem przed chwilą dostałam SMS-a od Przyjaciółki: „Możesz napisać na blogu, że wpływasz nim na ludzi 🙂 upiekłam ciasto twojej Babci.” Normalnie wisienka na torcie dzisiejszego dnia, a… jeszcze się nie skończył! (jak ktoś chce przepis – piszcie!)

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „ach, co to był za tydzień :D

  1. rafalozy pisze:

    Pani Moniko – strój szturmowca z Gwiezdnych Wojen jest także moim marzeniem z dzieciństwa, dlatego w zupełności rozumiem Pani pociechy. Pozdrowienia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s