cisza…

Jest taki moment wieczorem, kiedy nagle robi się cicho… Kemi i Ife przestają dyskutować (ciekawe, że na najważniejsze dyskusje zbiera Im się jak już są w łóżku!), Femik przytula głowę do poduszki… Lanre włącza wtedy jakąś muzę (Barry White tak uroczo usypia) i opadają wszystkie emocje… dom powoli pogrąża się we śnie… moje myśli zaczynają krążyć wokół wszystkiego co się wydarzyło w danym dniu, by zahaczyć w końcu o dzień następny (jak dobrze mieć aplikację „memo” w komórce! tyle rzeczy planuje się tuż przed zasnięciem!)… potem chwytam za Biblię, modlę się… i zasypiam w nadziei, że tej nocy Femik pośpi wyjątkowo długo za jednym zamachem… dobranoc!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s