macierzyństwo reloaded

2Jakoś tak się złożyło, że ostatnio z różnymi osobami rozmawiałam o byciu mamą trójki dzieci… a w sobotę miałam okazję posiedzieć trochę z Mamą i w naszej rozmowie trochę mi się to co przeżywam od kilku miesięcy podsumowało. I wiecie co? Z każdym dzieckiem macieżyństwo jest zupełnie inną przygodą 🙂

KEMI. Pojawiła się niecałe dwa lata po ślubie. Zupełnie nowe wyzwanie. Dobrze, że Lanre miał doświadczenie z młodszym rodzeństwem… Dla mnie wszystko na początku było wielkim znakiem pytania: Czy dam radę? Każde kaszlnięcie było przerażające, zagłębiałam się w książki próbując jakoś wszystko ogarnąć. Całe szczęście była też Mama, która pomagała i wiele podpowiadała 🙂

IFE. W głowie jeszcze swieże doświadczenia z Kemi (zaledwie 17 miesięcy różnicy), szlak przetarty! Część rzeczy robiona wręcz automatycznie plus… poprawki tam, gdzie mi się z Kemcią ponawalało. Dużo rzeczy – na rozpędzie potrzebnych doświadczeń 🙂

KEMI i IFE. Macierzyństwo łączone, hihi. No, w końcu nie mogłam zajmować się tylko i wyłącznie jednym dzieckiem! Nauka łączenia różnych potrzeb, dawania poczucia troski i opieki obojgu, żonglerka czasem, wspomaganie obojga na dwóch różnych etapach rozwoju. Czy zawsze się udawało?Pewnie nie… ale wieź między Kemi i Ife fantastycznie się krok po kroku tworzyła i to było budujące 🙂

FEMI. Na początku lekki atak paniki – czy jeszcze coś pamiętam?! A potem… cóż, jestem za stara, żeby się bać 😉 I-poszło. Niemowlę w domu znowu po siedmiu latach… pozwala na pewien dystans. Nazwałabym to dojrzalszym macierzyństwem. Przeżywam je jakby głębiej, nie boję się wątpliwości, już wiem, że nie muszę wszystkiego wiedzieć. Szukam, odkrywam, wybieram. Spokojniej.

KEMI, IFE i FEMI. Już się nie porównuję do innych. A przynajmniej nie tak bardzo jak na początku. Moje Dzieci są wyjątkowe, a ja jestem wyjątkową matką. Nie lepsi, nie gorsi, jesteśmy po prostu inni. Tu zimny chów, tam rodzicielstwo bliskości, jeszcze gdzie indziej eko rodzice… tak, mogę poczytać, popatrzeć i…. wybrać z każdego coś, co się zgadza z moją wizją. I już. Krytyka jakby mniej rani. Żonglerka trzema planami dnia jest nowym wyzwaniem, ale też Kemi i Ife są fajnie samodzielni (jak na swój wiek!) i potrafią pomóc. Oczywiście, dalej się uczę –  i to też mnie cieszy.
Pewnie, są momenty, kiedy obowiązki zdają się zalewać mnie jak nieokiełznana lawina… ale to przechodzi. Macierzyństwo reloaded – ach, dzięki Ci, Boże, za tę mega niespodziankę 😀

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s