upiekłam chleb

SAMSUNGWiecie co się mówi o facetach – że są spełneni, gdy mają syna, zbudują dom i zasadzą drzewo. Ja się zastanawiam, czy upieczenie chleba oznacza, że mogę się nazwać gospodynią domową pełną gębą? Hm… krytyczna analiza własnych poczynań stawia mnie zaledwie na początku drogi ku temu dumnego określeniu, ale… zrobiłam TEN krok! Zawsze mi się wydawało, że pieczenie chleba to jakaś magia poza moimSAMSUNG zasięgiem… szkoła pieczenia Joli sprawiła jednak, że sztuka ta wydała się łatwiejsza… dostałam zakwas, wczoraj wyrobiłam ciacho, które przeleżało całą noc, a dzisiaj rano było pieczenie. Wynik? Wszystkim zasmakowało! Nawet Ifek spróbował 😀 Dzieci w ogóle dumne, bo wczoraj pomagały mi mieszać składniki i elegancko słonecznik dodawały 🙂 I chyba to zachęciło je do próbowania (głupio byłoby upiec samemu chleb a potem go nieSAMSUNG jeść, hehe).
Teraz już mam swój własny zakwas (dwa słoiczki na wszelki wypadek – porada Joli!), w szafce mąka orkiszowa i żytnia zajęły ważne miejsce i mam takie dziwne przeczucie, że teraz chlebuś własnej roboty będzie królował na naszym stole śniadaniowo-kolacyjkowym 🙂 Muszę się tylko wbić w ten rytm pieczenia 😀 Ach, ale się cieszę, że się udało! Dzięki, Jolu!

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s