Mikołajki

IMG_4375Tak się dzisiaj zastanawiałam, kiedy moi Rodzice doszli do wniosku, że jestem za stara na prezenty Mikołajkowe 😉 Nie pamiętam!
A jednak teraz Mikołajki okazują się jeszcze większą przygodą. Jest coś takiego w dawaniu prezentów, że… no… wymiękam! Dzieci od tygodnia sprzątały pokój co by rózgi nie dostać IMG_4382(i potem znowu sprzątały, bo bałagani się jakoś łatwiej), i były tak podekscytowane, że poprosili mnie o budzenie o szóstej… po czym Ifek obudził się o czwartej („Mama, mogę już wstać?”), i o piątej („Mama, już? Bo nie mogę spać”). O szóstej Kemi i Ife byli na nogach minutę po dźwięku budzika.. Kemi zarządziła jedzenie (zrobili sobie sami, bo ja spałam dalej!) i mycie zębów przed otwieraniem prezentów. A potem była już tylko radość („Mama, ale fajne!”). Pote, jeszcze zdziwiona mina Lanre „Myślałem, że prezenty tylko dzieci dostają.” (Nie moglam się powstrzymać i kupiłam Mu zieloną koszulkę Stelmetu). IMG_4377A ja się tylko uśmichałam na tyle radości o poranku! Po czym pomknęłam do Joli razem z Alą, Kemcią i Femkiem (pomknęłam to lekka przesada, bo śnieg skutecznie wszystkich kierowców spowalniał), a tam… zapach racuszków od samego progu (a ja bez śniadania). A to nie byle jakie racuszki, bo z kaszy jaglanej! Mniam!IMG_4389 Oprócz tego na stole żytni chleb z suszonymi owocami, migdałami i – ma się rozumieć – siemieniem lnianym (ja też jestem ostatnio wielką jego fanką!), chałeczka, zdrowa nutella, olej kokosowy do posmarowania chleba i jeszcze ciastka owsiane… no, IMG_4394Mikołajki, że HOHO! Zaniemówiłam z zachwytu… a także dlatego, że miałam pełne usta, przyznaję bez bicia… Jola, DZIĘKI WIELKIE!! I… dobrze, że nie mieszkasz w klatce obok… bo byś się ode mnie łatwo nie opędziła…IMG_4388 A do tego takie fajne poranne gadanie! Przy kawce z ekspresu… jej… Niesamowite, jak nasze tematy się zmieniają, choć punktem wyjścia jest zawsze zdrowe jedzenie 🙂 i smaczne 🙂

I wiecie co odkryłam? W Mikołajkach najfajniesze jest to, że obok są ludzie – Ci, którym my możemy sprawić odrobinę radości i tacy, którym chce się zrobić coś dla nas 🙂 ach, jak ja lubię niespodzianki 😀

P.S.1. Liczę na to, że już niedługo Jola będzie miała swoją stronę internetową z przepisami na wszystkie te MEGA pyszności! Będę reklamować, jakby co!!!

P.S.2. Gdyby ktoś rok temu powiedział, że będę chciała siedzieć w kuchni i robić ZDROWE jedzenie to bym go wyśmiała… a jednak… czy to nie wspaniałe, że można tak ewaluować? 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Mikołajki

  1. Kamcia pisze:

    🙂 mmmmmmmm 😉 znam to ! Lubie to! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s