smuteczek

Za pół godziny zaczną się Jasełka u Kemi i Ife. Kemi jest aniołem, a Ifek – królem (ha, nie każda szkoła ma w Jasełkach króla ciemnoskórego z natury, hihi). A ja jestem w domu… i smutno mi strasznie, bo dotychczas tylko raz zdarzyło mi opuścić wsytęp Ifka, ale zamiast mnie byli Dziadkowie i Tato. Dziś Tato będzie tylko przez jakieś 20 minut, a Dziadkowie przyjadą dopiero na koniec, bo nie mogą wcześniej. I siedzę tak sobie, łezka mi się po poliku toczy i tak baaaardzo chciałabym być teraz z Kecią i Ifkiem… ach, czasem trudno być mamą…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s