marzenia i plany…

Kiedy byłam na studiach, każdego 1 stycznia siadałam i weryfikowałam moją „listę marzeń” – odhaczałam to, co spełnione, i dopisywałam nowe marzenia. Jakie były? Ach, przeróżne – nie odczuwałam żadnych ograniczeń, i wiedziałam, że marzenia są do spełnienia – czasem krótko-, a czasem długoterminowo. Pamiętam, że jednym z takich marzeń z mojej listy – do dziś niespełnionym – było zobaczenie na żywo zorzy polarnej. Wciąż wierzę, że kiedyś mi się uda 😀
A  jednak przyznaję bez bicia – moje marzenia się zmieniły. Trudniej mi się marzy „abstrakcyjnie” – nie wiedząc jak i kiedy takie marzenie będę mogła spełnić. Dużo łatwiej przerabia mi się moje marzenia na listę planów krótko- i długoterminowych. Proza życia? Troszkę chyba tak. Jest Rodzina, i na niej skupia się większość moich myśli – co możemy razem zrobić, jak i kiedy 😉 Oczywiście, są i marzenia tylko moje, jak na przykład ten blog, który dojrzewał w mojej głowie przez kilka miesięcy i – proszę – daję radę 😀

Dzisiaj sobie pomyślałam, że marzenia w jakiś sposób wytyczają drogę temu, co robimy. Wierzę też, że to Bóg daje nam marzenia – pragnienia naszego serca.
I cóż z tego? Ano, chyba pora wrócić do marzeń bez „przeliczania” ich na możliwości. Bez co mogę, kiedy mogę, czy mam na to kasę i czy dam radę z Dziećmi 😉 Tak po prostu… I co? Oto kilka z moich MARZEŃ:
– Afryka – BARDZO chcę poznać Nigerię, kraj mojego Męża, Jego Rodzinę, Przyjaciół, oraz miejsca, w których się wychował, i które odwiedzał zanim przyjechał do Europy;
– moja książka – marzy mi się napisanie książki – dla równowagi do tych wszystkich książek, które opisują nieciekawe doświadczenia małżeństw mieszanych 😉
– weekend w Paryżu z Mężem;
– wrócić do rozmiaru 40 🙂
– współtworzyć szkółkę niedzielną z prawdziwego zdarzenia;
– móc zarabiać, choćby częściowo, pisząc i/lub tłumacząc książki chrześcijańskie;
– gotować bardzo dobrze i z przyjemnością;
– spędzać więcej czasu z Przyjaciółmi 🙂

Tyle na dobry początek. Może mi to zajmie trochę czasu, ale… dlaczego nie?? A jak tam z Waszymi marzeniami?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „marzenia i plany…

  1. Marta Pirga pisze:

    Monia, widze, ze 2 marzenia mamy takie same.. a mianowicie to o Nigerii i o rozm. 40. Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s