przy stole

Dwa ostatnie dni minęły nam „gościnnie” – trochę my wyjściowo, trochę Znajomi u nas… Jejku, jak ja to lubię! Lubię ten leniwy czas – coś się zje, trochę się pogada… czas sobie płynie, Dzieci się bawią (zwłaszcza jak Znajomi mają Dzieci w  podobnym wieku!).SAMSUNG Coś dobrego zje się u Znajomych (mniam… wczoraj się oblizywałam), zapoda się coś u siebie (muszelki ze zdjęcia są moim pierwszym daniem, w którym Kemi i Ife zjadają warzywka – pomidorki plus papryczkę, z cebulką i czosneczkiem /choć Ife dziś troszku zaprotestował/ – po przepis zerknijcie tutaj: http://www.kwestiasmaku.com/pasta/papryka/z_pomidorami/przepis.html) i tak miło mija czas… I tak sobie pomyślałam, że mimo naszego zabiegania, musimy trochę bardziej zadbać o Przyjaciół i Znajomych. Ja po prostu lubię jak przez dom przewija się trochę ludzi, więc … dlaczego nie? (I tak mamy kolejne postanowienie noworoczne, hihi)

Wiecie, tu muszę po prostu napisać, że jestem Bogu mega wdzięczna za ludzi w naszym życiu. Kiedyś mi się wydawało, że charakter językowy naszego małżeństwa będzie dużą przeszkodą w naszym życiu towarzyskim. Owszem, czasem jest, ale generalnie spotkaliśmy wielu niesamowitych ludzi mega otwartych na nasze polsko-angielskie łamańce i czasem po prostu równolegle w dwóch językach lecimy w podgrupach, hehe, i nikt się nie przejmuje 😀 Dzięki wszystkim, którzy nas akceptują z tym bagażem 😀

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s