„Piękne i bestia”

Tydzień temu moja Przyjaciółka wyciągnęła mnie do kina na dokument „Piękne i bestia”/”Beauty and the Breast”/.Film opowiada historie kilku kobiet chorych na raka piersi. Mówią one o swoim szoku, gdy poznały diagnozę, o reakcji swojej i najbliższych, o swojej walce, o życiu w remisji – zależnie od tego, na którym etapie walki z chorobą się znajdują. Polecam zerknięcie na trailer–> http://www.youtube.com/watch?v=2xQrqLu5Kl8
Ten film porusza. Nie tylko dlatego, że to akurat rak piersi, ale też bardziej ogólnie – bo pokazuje zmagania człowieka z chorobą. Pięknie też jest pokazane wsparcie niektórych z mężów/ partnerów tych kobiet – jak ważne jest to, że są, zwłaszcza gdy kobiety przechodzą mastektomie.

Film wyraźnie pokazuje, że walka z tak poważną chorobą pochłania człowieka w całości – każda sfera życia zostaje podporządkowana walce z chorobą – KAŻDA. Niektóre kobiety w swej walce chowały się – zamykały się przed wszystkimi, inne – wręcz odwrotnie – otwarcie mówiły o swoim cierpieniu, bo to dodawało im siły. Zaszokowało mnie, że tylko jedna w jakiś sposób zwróciła się o Boga i o Nim mówiła – dla reszty wiara w ogóle nie była tematem… Dlaczego? Nie wiem… Może w Kanadzie po prostu tak jest? Jedna z przedstawionych kobiet poszła w ruch „New Age” i jego uzdrowicieli, co też było dla mnie dość szokujące. Jedna została komikiem i śmiechem walczyła z chorobą oraz dodawała otuchy innym, co była inspirujące.

Dlaczego warto obejrzeć ten film? Bo zmusza do refleksji. Tak po prostu, pozwala docenić to, co się ma. Zmusza do zastanowienia się nad tym, co jest podstawą naszego życia, źródłem naszej siły. Pokazuje też, że trzeba się badać okresowo, bo rak piersi, odpowiednio wcześnie odkryty, jest wyleczalny, jak i wiele innych poważnych chorób, które zostały odpowiednio wcześniej zdiagnozowane. No i przede wszystkim uzmysławia nam, że choroby mogą dotknąć każdego – to nie tylko problem „tamtych” ludzi, bo – póki co – nie mamy licencji na zdrowie.

Nie można się przygotować się na chorobę – ani swoją, ani osoby najbliższej. Nie wiem, jak zachowałabym się na miejscu tych kobiet, ale po obejrzeniu tego filmu moje serce wypełniło się wdzięcznością do Boga – za to, że jest. I uświadomiłam sobie, że chciałabym, by każdy mógł w Bogu znajdować siłę i nadzieję – na zwycięstwo tu i teraz, lub później i tam.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s