parytety

Ach, no wiem, to nie jest blog polityczny, ale… po prostu nie mogę się powstrzymać. I z góry przepraszam, jeśli urażę jakieś feministki… ale… cóż, parytety to pomysł do bani. Sztuczne ustalanie ile osób danej płci ma być w fabryce, zarządzie, na stanowiskach niższego i wyższego szczebla, w danej partii… to po prostu nie ma sensu! Bo co jeśli nie będzie tyle chętnych osób danej płci? Albo jeśli będą one gorzej wykształcone? No litości! Stany Zjednoczone przerabiały to walcząc z rasizmem – określony procent studentów musiał być „afroamerykanami”. I co? Zero sprawiedliwości, bo odpadali dużo lepsi biali, bo miejsce należało się odgórnie komuś innemu… ech…

Żeby nie było nieporozumień – nie popieram blokowania awansu kobiet, ogranczania ich rozwoju czy płacenia im mniej niż mężczyznom na tych samych stanowiskach  tylko dlatego, że są kobietami. W żadnym wypadku. Jednakże pragnę zachować swoje prawo do bycia inną niż mój szanowny Małżonek, sąsiad i kolega z pracy. Nie chcę stawiania znaku równości na siłę, nie chcę wpychania mnie na stanowisko, które mnie nie fascynuje w imię walki o równość.

Jestem kobietą i jestem z tego dumna. Cieszę się, że rodzę dzieci, że mogę je karmić piersią, że jestem uczuciowa i „strzegę ogniska domowego”. Równocześnie jestem niezgorszą nauczycielką i tłumaczką. Ale nie chcę być managerem ani szefem, wolę iść dwa kroki za Mężem niż jeden przed nim, i głośno mówię, że mój Mąż to głowa naszej Rodziny (i nie chcę być żadną szyją, która nią kręci!).

Tak, wiem, że są kobiety, które chcą być na tych stanowiskach – i w ogóle ich nie zatrzymuję – niech się rozwijają, pędzą i nie zaganiam ich do kuchni. W ramach rewanżu proszę, by mnie od tej kuchni nie odrywac w imię parytetów.

Nie róbmy nic na siłę. Zastanówmy się jak pomóc kobietom, które chcą być z rodziną i pracować, rozwijać się zawodowo etc. Tak, by firmy nie czuły, że kobieta to gorszy pracownik, bo ma dzieci (tak jakby faceci ich nie mieli, ciekawe…). Parytety nie są rozwiązaniem, są plastrem na usta feministek, oraz sposobem na zdobycie ich głosów w wyborach. Nie dawajmy się ogłupić, serio.

No, i dośc polityki. Chyba 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s