kajam się

Wczoraj w pędzie na wywiadówkę u Kemci i Ifka, z niezbyt szczęśliwym Femkiem w siedzonku, w akcie desperacji zaparkowałam z zahaczeniem o trawkę. No i … cóż, ktoś „życzliwy” zadzwonił po Straż Miejską, a ja za wycieraczką znalazłam wezwanie do stawienia się.

No i dzisiaj się stawiłam. I wiecie co? Zostałam zaszokowana uprzejmością Straży Miejskiej. Przyszłam z kompletem Dzieci. Najpierw przemiła Pani pokierowała nas piętro wyżej (ciut za dużo schodów). Potem przemiły Oficer wskazał na pokoik, w którym po pięciu minutach pojawili się Panowie Strażnicy, którzy mnie przyłapali na gorącym uczynku. I wiecie co? Rozmowa była miła, a po spisaniu mnie skończyło się na pouczeniu. Dzieci pomogły 😉

Mimo że się zestresowałam, Straż Miejska zrobiła na mnie super wrażenie. A ja się kajam i poprawę obiecuję!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s