z Bogiem

Zazwyczaj w różnych rozmowach światopoglądowych nie muszę się tłumaczyć z tego, w co wierzę – najczęściej jestem postrzegana jaka ciut nawiedzona (ale niegroźnie), albo traktowana z lekkim pobłażniem (na zasadzie – kiedyś z tego wyrośnie), tudzież –  w ramach wszechobecnej równości – jako ta, która ma prawo do swoich poglądów.
I choć żyję z Bogiem, chyba rzadko wychylam się przed szereg w jakiś szczególny sposób. Do ostatniej środy…

Wszystko zaczeło sie kilka dni wcześniej, w piątek. Kemi i Ife wrócili ze szkoły muzycznej mówiąc, że na występie na koniec roku szkolnego będą przebrani za wiedźmy (dziewczynki) i diabełki (chłopcy). Wszystko we mnie krzyknęło nie, jako że nasz Bóg nie lubi guseł i zabobonów, i zabaw z „ciemną stroną mocy”. Już się zastanawiałam jak to wytłumaczę Dzieciom, kiedy Ifek stwierdził, że On się tak nie będzie przebierał, bo zasmuci to Pana Boga. Kemi się do Ifka zdania dołączyła, a mi ulżyło…
Przed podjęciem jakichkolwiek kroków, postanowiłam zagadać Panią. Okazało się, że dzieci mają tańczyć do utworu „Noc na Łysej Górze” Musorgskiego. Kiedy dzieci miały zajęcia, ja sobie o utworze poczytałam, a także o tym co autor o nim napisał do przyjaciela: „obraz muzyczny o takiej treści: 1. Spotkanie wiedźm, ich rozhowory i plotki. 2. Przybycie szatana. 3. Plugawe uczczenie szatana. 4. Sabat […]”. Czujecie bluesa? Mi się zjeżył włos na głowie, więc po zajęciach Dzieci poszłam z Panią pogadać. I to – uwierzcie – była jedna z najcięższych rozmów mojego życia. Pani na moje tłumaczenia i wyjaśnienia najpierw zbagatelizowała cała sprawę, po czym z ironią zapytała: „A pani to z jakiego jest kościoła?” Ech… w końcu doszłyśmy do porozumienia, że jak ja się będę upierała, to Ona może ich dołączyć do dzieci śpiewających, bo repertuaru nie zmieni (niestety, nie umiała  odpowiedzieć, gdy zapytałam, co dzieci będą śpiewać, hehe).

Cóż, jesteśmy pewni, że nasze Dzieci nie będą tańczyć do muzyki z podtekstem „plugawego uczczenia szatana” bez względu na to jak piękny to utwór. Co z tego dalej wyniknie? Nie wiem… Troszkę boję się zamieszania, ale wiem, że skoro wierzę w Boga, to nie ma w moim życiu miejsca na kompromisy w sprawach zasadniczych. Cieszę się, że i Kemi i Ife zaczaili klimat, i wierzę, że z Bożą pomocą wyjdziemy z tej sytuacji zwycięsko 🙂

[P.S. W domu Kemi i Ife mi powiedzieli, że Pani ochrzaniła Ich na lekcji, że za dużo rodzicom opowiadają i teraz są problemy. Serio, tu Pani ma szczęście, że się o tym dowiedziałam dopiero w domu.]

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „z Bogiem

  1. asik pisze:

    Tak trzymaj! Popieram calkowicie! Wlasnie super, ze zainterweniowalas i super, ze Twoje dzieci tez „czuja bluesa” 🙂

  2. Marta i Henry pisze:

    Monia.. Tak odnośnie tej Pani ze szkoły muzycznej to 1 List do Koryntian 1(18-19).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s