tydzień pierwszy, czyli czołg, impreza i inne takie

IMG_8101Nie, nie będzie politycznie i o konfliktach zbrojnych /choć bez serca nie jestem, ale sił na poważne pisanie brak/… będzie lekko i przyjemnie, bo PRZEŻYŁAM! I proszę tu bez śmiechów chichów, bo było kilka momentów, kiedy zastanawiałam się, czy już upaść, czy jednak poczekać aż dojdę do łóżka (poczekałam), i dziś świętuję (popijając herbatkę, bo Mąż, mimo licznych aluzji, nie zajarzył, że żonie można by piwko bezalkoholowe postawić), że jest piątek, a ja z uśmiechem na twarzy i nadzieją na odpoczynek witam weekend 🙂

Czołg jak wiadomo ma gąsienice. Długie. A czołg jest powolny… ten mój… taki pięciodniowy – gąsienice wałkowały mnie i męczyły, wczoraj już czuły się IMG_8061zwycięsko, ale ja się nie dałam, czołg pokonałam i już niedługo zapewne będę gotowa do następnego starcia. Póki co – mogę się pośmiać z tego czołgu – pierwszego tygodnia nowego roku szkolnego!

Już w poniedziałek odkryłam, że jednak wygodniej było z niemowlakiem 😉 Potem było już tylko ciekawiej, bo.. cóż… Roczniak jest stanowczo zbyt ruchliwy i zbyt głośny na: 1) rozpoczęcie roku szkolnego (zwłaszcza razy dwa!), 2) spokojne lody świętujące początek tegoż roku szkolnego, 3) poradnię tomografii komputerowej, a nawet 4) imprezę urodzinową Brata w sali zabaw.
Mimo początkowego przerażenia stwierdziłam, że się nie dam, i że mam dwójkę super pomocników, więc… IMG_8063dotrwałam! I jest piątek 🙂 (mam dziwne wrażenie, że się powtarzam, ale to ze szczęścia).

Punktem kulminacyjnym organizowania życia szkolnego (zwłaszcza szkoła muzyczna dała mi wycisk, no!) była… wczorajsza urodzinowa impreza Ifka. Dziękować Bogu, Lanre miał wolne, więc troje Dzieci rozłożyło IMG_8071się na czworo rąk i… to Lanre biegał za Femkiem (w skarpeteczkach po różnych przeszkodach miękkich), a ja (w butach) zabawiałam Rodziców Ifkowych Gości! Tak… to był wspaniały podział ról. W ogóle z tymi urodzinami to nieźle się urządziłam – Kemi popiekła ciasta (dwa marchewkowe, z polewą czekoladową, które pięknie ozdobiła, z niewielką pomocą mamy), Lanre z Femkiem, IMG_8094a ja nadrobiłam pogaduchy z Mamami i Tatusiami. Ach… takie pogaduchy przydałyby się częściej 😀

Dzisiaj zaś wreszcie zwolniłam… (tak po 19, jak już odebrałam Dzieci ze szkoły muzycznej, wszystkich nakarmiłam i dopilnowałam, żeby Kemi zadanie domowe zrobiła na przyszły tydzień). IMG_8102Spojrzałam sobie na ostatnie pięć dni i – uśmiechnęłam się jak Femiś w wannie 😉 Bo, cóż – wygląda na to, że Kemi i Ife dają radę z jeżdżeniem autobusem (nie na co dzień, ale kilka razy w tygodniu spokojnie), tomograf Kemi raczej ok, Femisiowy katar przeszedł, szkoła muzyczna prawie ułożona (jutro jeszcze o 10 spotkanie i wszystko będzie jasne), Ife dostał już pierwszą piątkę (co Go mega zbudowało), Kemi lubi nowych nauczycieli, a ja…. cóż… na razie nie muszę się martwić tym, że kalendarz na przyszły tydzień też już zapełniony na maksa, bo… czołg pokonałam, imprezę (Ifka) zaliczyłam i… TERAZ PORA SIĘ WYSPAĆ!

KOLOROWYCH SNÓW!!!

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s