taka sytuacja

Podłoga zawalona ubraniami (brak żelazka przez kilka dni!), zabawki wszędzie w dużym pokoju (tak, w końcu kupiłam pudła i jak odleżakowały swoje zabawki zapakowałam, jupi!), kuchnia wygląda jak pobojowisko, i ktoś właśnie dzwoni domofonem. Odbieram. Przesyłka. Kurier jakimś cudem wbiega w mega tempie, i dopiero, gdy otwieram Mu drzwi zauważam, że Femiś użył mojej bluzki zamiast chusteczki… „nie patrz w lusto” powtarzam jak mantrę. Spoglądam dopiero po wyjściu kuriera…a! włosy w stanie wymagającym poprawy, brak makijażu…. tia… pocieszam się, że nie mnie jedną w takim stanie widział „pan od przesyłki”. Biegnę dalej… moja lista zadaniowa zamiast się kurczyć wciąż się wydłuża… Femiś jak na złość nie ma ochoty na drzemkę… biegnę mimo to – On z mokrą chusteczką do pupy, ja ze szmatkami nieco innymi – wspólnie myjemy łazienkę. Jest ciekawie, zwłaszcza, gdy muszę chować przed Nim wszystkie kosmetyki. Femiś zarządza przerwę – och, jak dobrze, że nadal cycka – mam wymówkę, żeby posiedzieć!
Kemi i Ife wrócili ze szkoły – obiad, zadania domowe i pakowanie na następny dzień – odhaczone! Jeszcze szkoła muzyczna… pędzimy… o, znów chwila z cyckiem. Kolacja, czytanie lektur, jakieś tłumaczenie? Dzieci zasnęły…. Femiś dalej urzęduje… a, co tam! Ma Tatusia to ja sobie siądę i bloga popiszę 😉 Taka sytuacja 😀

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s