welcome to Poland

karykatura_samochodu_-_fiat_126_maluchPrzeczyczytałam dziś na blogu Znajomej fajny wpis podsumowujący te wszystkie różnice między mną a Mężem, o które ciągle ktoś mnie pyta! (https://wyemigrowana.wordpress.com/2014/10/10/tacy-rozni-a-tacy-sami-czyli-o-roznicach-kulturowych-w-zwiazku/) Super się to czyta – można na Męża spojrzeć „nowym okiem”, bo jakoś nie umiem na Niego spojrzeć przez pryzmat Jego kultury (mimo że nawet mi kieckę nigeryjską sprawił!). Ale za to… Mężu stanowczo przyjął mnie z całym polskim inwentarzem, no bo przecież On się tutaj przeniósł… dlatego ściągając punkty Wyemigrowanej, pozwolę sobie na przedstawienie Jego spojrzenia na naszą kulturę 🙂 a przynajmniej te wrażenia, do których mi się przyznał 😉

KUCHNIA
„Naprawdę po barszczu i rybie będzie jeszcze coś?? Mogłaś mnie uprzedzić!” Mężu już nigdy nie popełnił błędu najadania się pierwszym posiłkiem postawionym na stole w Polsce. Bez względu na okazję. Zwłaszcza w czasie Świąt.
A na jedzenie obojętny nie pozostał – pierogi ruskie i  żeberka oraz golonka… mniam 😉

MUZYKA I TANIEC
„Dlaczego nie tańczycie do rytmu? Mam liczyć do trzech?” Musieliśmy poprosić Znajome, żeby Lanrego pouczyły tańczyć „po europejsku”. Bez komentarza.

ROLA KOBIETY I MĘŻCZYZNY W RODZINIE ORAZ WYCHOWYWANIE DZIECI
W pewnym momencie zaczęliśmy szukać nowego mieszkania do wynajęcia. Gdzie nie przychodziliśmy, nawet jeśli witali nas faceci, to kobiety omawiały zasady wynajmu… w końcu Lanre nie wytrzymał „Czy w Polsce mężczyźni nie są głową rodziny?” Cóż, powiedziałam mu o szyi, która w Polsce głową kręci. Z niejakim zawstydzeniem.

Co do wychowywania dzieci… nasze jeżdziły na rowerkach dwukołowych w wieku czterech lat, a gdy inni na placu zabaw rówieśników  naszych Pociech za rączkę prowadzali, my z pewnej odległości krzyczeliśmy „Uważaj, trzymaj się, dasz radę.” 😉 Ach, no, i ze trzy razy zdarzyło się, że beczące dzieci zostawiliśmy tam gdzie beczały, bo stwierdziliśmy, że nie będziemy prosić, żeby wróciły z nami do domu. /a byliśmy już pod domem, nie myślcie sobie/ Wróciły później…a nie, zostały przyprowadzone przez zaniepokojonych sąsiadów… „Państwa Dziecko się chyba zgubiło”. Lanre otwierał drzwi, bo Mu ludzie więcej wybaczają 😉

SZACUNEK DO RODZICÓW
Uff… tu się nie musiałam wstydzić. Okazało się, że spełniamy nigeryjskie normy 😉

OGLĄDANIE PROGRAMÓW RELIGIJNYCH
Cóż, okazuje się, że protestanckie normy spełniają te nigeryjskie, więc Mąż się cieszył jak mieliśmy „talerz” i całą tonę darmowych programów telewizyjnych. Trochę Go tylko dziwiło, że większość naszych Znajomych nie ma pojęcia, że takie programy istnieją 😉

IMIĘ

„Tylko dwa imiona? I nie znacie ich znaczenia?” Tak… trudno było to wytłumaczyć. Jeszcze trudniej było się dokopać znaczenia imion (nie na zasadzie Monika jest pracowita i zostaje nauczycielem). Ale się udało: Oluwakemi (Bóg mnie błogosławi) Hanna (łaska Boża), Ifeoluwa (Boża miłość) Jan (łaska Boża) i Oluwafemi (Bóg mnie kocha) Dawid (umiłowany przez Boga) mają jeszcze całą liste imion nadanych przez Członków Rodziny – bo dali się namówić na ten zwyczaj nigeryjski 🙂

DBANIE O KOBIETĘ
„Nie wypada całować kobiety na ulicy! Trzymanie się za rękę nie przystoi! Uczucia to sprawa PRYWATNA!!!” Ach, i największy szok mojego Ślubnego „Naprawdę wolisz dostać kwiaty od kasy na ciuchy??” Tak, wolę… I teraz to ja czasem jestem w szoku, gdy trzymając się za ręce całujemy się na ulicy, a mój Mąż nie ucieka do ciemniej uliczki, a ja przypominam sobie nasze początki 😉

KUPOWANIE (CZEGOKOLWIEK I GDZIEKOLWIEK)
„Macie sklepy jak w Nigerii. My też mamy TESCO.”

Z CZEGO SŁYNĄ POLACY
Po pierwszej imprezie, na którą zostalismy zaproszeni: „Naprawdę myśleli, że moga wypić więcej wódki niż ja? Następnym razem będę pił tylko piwo, wódka mnie nie bawi.”

„Wszyscy mnie rozumieją, ale nikt nie chce do mnie mówić po angielsku – dlaczego Polacy są tak mało pewni siebie?”

„Polska jest tak cudownie rodzinna i gościnna jak Nigeria – dlatego wolę tu mieszkać niż w Anglii”.

Mąż w filmiku o nas, który można znaleźć na youtube (https://www.youtube.com/watch?v=40_-2J6StrM&feature=youtu.be) mówi,  że nie zauważył, że jest „black man, bo Jego ludzie wokół są biali” – i właśnie przez pryzmat bycia „swoimi luydźmi” na siebie patrzymy, bo jesteśmy częścią tego, gdzie jesteśmy, z posagiem naszych kultur 😀

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „welcome to Poland

  1. princessEfidi pisze:

    Hahaha, usmialam sie niesamowicie 🙂 Chyba sama z Ksieciuniem musze taki „wywiadzik” przeprowadzic 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s