postanowień noworocznych brak ;)

IMG_9754Kiedyś uwielbiałam podsumowywać kończący się rok i robić listę do odhaczenia na ten rozpoczynający się. Potem przestałam się katować (zbyt wiele rzeczy, które się nie udały), i zaczęłam robić listę marzeń – były tam miejsca i rzeczy, które chciałabym zobaczyć, co chciałabym osiągnąć etc., ale bezterminowo. W ciągu roku lub pod jego koniec odhaczałam rzeczy, które faktycznie udało mi się zrobić, i w styczniu dopisywałam nowe punkty. Ale ponieważ niektóre z nich były zdecydowanie dalekosiężne (jak założenie rodziny czy zdobycie tytułu magistra, zapisane w okolicach pierwszego roku studiów), nie było presji, że już i teraz i w tym roku. Za to gdy coś udało się odhaczyć, czułam wielką radość, bo podążyłam za swoimi marzeniami. Niestety, gdzieś po drodze zginęła mi a lista… a chętnie bym na niąIMG_9761 spojrzała i poodhaczała trochę rzeczy 🙂

Od paru lat nie robię żadnych planów ani nie postanawiam nic jakoś szczególnie zmieniać. Choć czasem coś fajnego przyjdzie mi do głowy przy okazji podsumowań roku (bo te wciąż w głowie/ pamiętniku/ na blogu) robię, to jakoś nie skupiam się na „od 1 stycznia…”

IMG_9744Dziś już mamy trzeci dzień 2015 roku (a właściwie od 6 minut czwarty), więc… nie załapałam się na postanowienia noworoczne i w tym roku 😉
A jednak coś się dzieje w moim sercu, coś co dziś w słowa ujmuje mój Mąż, który jutro kazanie będzie głosił. Jak to w Lanre zwyczaju, przy okazji przygotowywania nauczania w kościele, Lanre rzuca temat, ja szukam wersów, które mi pasuje i pokazuję Mu swój punkt widzenia, dyskutujemy, i potem Lanre przerabia wszystko na swoje 🙂 Tym razem jest o postanowieniach noworocznych… ale nie tych z serii „schudnę”, „zacznę ćwiczyć” itd., ale raczej tych „grubszego kalibru”, czyli „co ja robię tu?”
Początek roku to dobry moment na zastanowienie się, w jakim momencie swego życia jesteśmy, jak dalej widzimyIMG_9763 swoją drogę i co możemy z tym zrobić. Gdy czytam Biblię, to zawsze widzę bohaterów w drodze, ludzi z zadaniami, postaci w trakcie przemian… Czyż nie tak powinno i nasze życie wyglądać? (Prze)Życie z dnia na dzień nie powinno być regułą ani priorytetem, szukanie przyjemniści też nie… Do czego jestem powołana? Gdzie jest moje miejsce? Gdzie Bóg mnie chce i jak mogę tam dojść?
IMG_9773
W tym roku postanowień noworocznych brak… ale jest zaduma i zastanowienie się. Gdzie są moje priorytety? Na co szczególną uwagę chciałabym zwrócić w tym roku? Jak chcę pokierowac moje Dzieci w kolejnym roku Ich życia?

Po raz pierwszy od bardzo dawna, zaczynam Nowy Rok od postu. Małe poświęcenie, które daje mi możliwość przybliżenia się do Boga, połączenia się z Nim w szczególny sposób, oddania odrobiny siebie, by przyjąć całe mnóstwo Jego. To będzie rok zmian – tak czuję. Dobrze zaplanowanych i przemyślanych – krok po kroku, w Bożej woli. Czego i Wam życzę 🙂

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s