wyprawa w nieznane

IMG_1252Dostałam wytyczne od Męża (kierunek: Podmokle Małe), wydruku zapomniałam, ale że Mąż kazał spojrzeć i przeczytaćw domu… nie zgubiłam się!  A potem już za Ewą ruszyliśmy dalej – ku Depot, osadzie (pierwszy raz byłam w czymś mniejszym niż wieś, ha!).

Zauroczenie zupełne… soczyste zielenie pól iIMG_1249 lasów, piękny dom, a do tego muczenie krów tuż za ścianą (Femiś był zachwycony), głośne kukuryku koguta, gdy weszliśmy między kury (Femiś był przerażony) i… szczyt szczęścia i zachwytu – prawdziwy kombajn, do którego można było wejść!

Ale, cóż, nie byłoby tej cudowności, gdyby nie Ewa – wyjątkowa Kobieta, która nasIMG_1275 ugościła, oprowadziła, i zaczarowała wręcz cudownymi chwilami przy stole i na spacerze!IMG_1270
Lanre zna Ewę już dłużej, ja kiedyś poznałam IMG_1263przelotnie, ale dopiero dziś dane mi było poznać Jej prawdziwe ciepło i wielkie serce 🙂

IMG_1289A jakby tej gościnności było mało, na koniec dnia Ewa zabrała nas do Zespołu Szkół Leśnych w Rogozińcu (http://www.tlrogoziniec.pl/), gdzie… Uczniowie szkoły pokazali nam z bliska (BARDZO!) puchacza, sokoły i jastrzębie! Byliśmy pod wielkim wrażeniem, ale tylko Lanre zdecydował się na aż taką bliskość jak na zdjęciu. Kemi, Ife i ja ograniczyliśmy się do głaskania sześciotygodniowego puchacza, hihi.

Nie ma to jak wyjątkowa wyprawa rodzinna w nowe miejsca – Ewo, dziękujemy bardzo!!!!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s