lat przybywa

IMG_1988Książka nr 7. „Klub matek swatek. Operacja: Londyn” Ewy Stec skłoniła mnie do refleksji nad moim wiekiem. Główne bohaterki tej książki nie są już najmłodsze, menopauza wydaje się normą, a siwe włosy i zmarszczki coraz bardziej „straszą” w lustrze.

Podsumowałam – do menopauzy jeszcze – mam nadzieję – mam chwilę, siwe włosy już są i zmarszczek też nie brak (aczkolwiek w tej jednej kwestii bycie „przy kości” jest niewątpliwą zaletą – cudnie rozciąga zmarszczki, hihi). W tym roku wybije mi 40 i… hm… jakoś nie czuję presji… uff… nie jest ze mną źle 😉

Wracając do książki… szybkie tempo, więcej tajemniczości niż w pierwszej części, szpiedzy znowu w akcji. Małe prawdopodobieństwo, by wydarzenia takie mogłyby mieć miejsce, ale… rozrywka niezła 🙂 Mocna 4/6 🙂
IMG_19898. „Potem…” Guillaume Musso to zupełnie inna literatura. Tutaj tajemnica, niedomówienia i duża doza niesamowitości towarzyszą nam niemal od pierwszych stron… Ta książka zachęca do… zatrzymania się, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie nasz czas… zawsze mam dziwne uczucie, gdy czytam książki pisane na granicy prawdy i fantazji, ale ta naprawdę mnie wciągnęła i nie wprowadziła niepokoju ale… zastanowienie 🙂 Idealna książka na wieczorową porę. 5/6

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „lat przybywa

  1. Ifeoluwa Lasege pisze:

    Te książki muszą być interesujące jeśli tak piszesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s