plan

Dzisiaj krótko – refleksja z biegu. Czy zauwazyliście, że kiedy człowiek coś sobie fajnie zaplanuje, nie zawsze wychodzi?

Ja miałam dziś plan – praca do 16, szkoła muzyczna, obiadek, a potem tłumaczonko, gdy Dzieci będą na dworze… Rzeczywistość? Ife w szkole muzycznej, ja po pracy z Kemi i Femkiem do lekarza z bolącą ręką Kemi, potem szybkie odbieranie Ifka i do chirurga. Wróciliśmy do domu ok 19, a do tego Kemi z gipsem na nadgarstku. Zero tańca i skrzypiec przez co najmniej dwa tygodnie…  a ja teraz, po nakarmieniu Dzieci, próbuję siąść do tłumaczenia. DAM RADĘ!

Ku pokrzepieniu… nie przestaję czytać 🙂 26. „Mariola, moje krople!” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk… HAHAHAH! Powrót komuny w najzabawniejszym stylu… pamiętacie kabaret Olgi Lipińskiej? Jej, czytając książkę czułam się jakbym właśnie takowy oglądała (tyle że lepszy, bo bez ciągłego najeżdżania na kler!). Zachwyt totalny – polecam, żeby się głośno pośmiać – 6/6.
Ale to nie wszystko – jest jeszcze 27. „Noc nad Samborzewem” Wiesławy Bancarzewskiej – trzecia i ostatnia część trylogi. Wcześniejsze to „Powrót do Nałęczowa” i „Zapiski z Annopola”. Takie… chyba… podróż w czasie w kobiecym wydaniu bez efektów sci-fi. Fajnie się czytało wszystkie trzy części – takie babskie pisanie, idealne pod koc 😉 5/6

uff…. popisałam sobie, to teraz pora na tłumaczenie 😀

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s